dzień 104 – 6/10/2017

Pierwszy piątek miesiąca to publikacja Non-farm Payrolls w USA. Cóż, nie może mnie wtedy zabraknąć na rynku. A jako, że zdarzało mi się już na tych danych trade’ować podczas podróży, to nie specjalnie się bałem 😉

A czy TY już polubiłeś Prywatnego INV€$TORa na Fejsie? 😉

USD/JPY

Ponownie przy danych „na tapecie” para z jenem. I ponownie okazało się, że niekoniecznie NFP może ruszyć rynkiem, tym razem (drugi raz w tym roku) więcej do powiedzenia miały dane dotyczące bezrobocia:

źródło: pl.investing.com

Teoretycznie mieszane dane nie powinny być momentem wejścia na rynek, jednak zdecydowany ruch dolara pokazał mi co jest ważniejsze dla inwestorów. I dlatego o 14:30:08 wszedłem na rynek z 5 lotami (18 340,00 zł depozytu) na wzrosty dolara z ceny $113,208. Ponownie jednak było to wejście wysoko na świecy M1. O 14:33:01 kliknąłem zamknięcie pozycji kiedy pokazywała mi zysk czterocyfrowy. Niestety, natrafiłem na cofnięcie rynku i w momencie egzekucji zlecenia cena wynosiła $113,222 co dało mi symboliczny (w porównaniu do poprzednich trzech transakcji na danych) zysk w kwocie 227,78 złotych brutto czyli 184,50 złotych netto.

Oczywiście wykres (interwał M1) później mi pokazał, że zrobiłem głupotę:

źródło: xStation5

Ale z drugiej strony, wynik na plusie to wciąż dobra wiadomość.

Podsumowanie tradingu urlopowego

Jeśli uważnie śledzicie moje wpisy to widzicie, że nigdzie nie wspominam o oczekującym zleceniu na pszenicy. Cóż, faktem jest że nie doszło do jego realizacji i z dniem 6 października w godzinach wieczornych wygasło…

Jednak podsumowując te pięć dni:

  • doszło do sześciu transakcji, w tym dwie był otwarte ze zleceń oczekujących zgodnie z planem;
  • jedna transakcja wypadła na stop lossie generując dość dużą stratę;
  • pięć transakcji zamknąłem na plusie, z czego dwie poprzez take profit.

W sumie udało mi się zamknąć trading urlopowy II na plusie, z zyskiem 4 254,26 złotych brutto czyli 3 445,95 złotych netto (już po uwzględnieniu stratnej pozycji). Wynik jak najbardziej dobry, choć jestem rozczarowany błędami popełnionymi przy kontraktach na kakao czy wyżej opisanej transakcji na parze USD/JPY. Ten tydzień jednak pokazuje, że intuicja choć nie zawsze jest idealna, pomaga mi jednak ograniczać straty i księgować zyski.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*