INV€$TOR zawodowy: dzień VI – 26/10/2016

Kolejna środa. A ja chyba robię błąd ze stop loss. Za szybko go ustawiam na zyskownej pozycji. Przejdźmy jednak do transakcji…

Złoto

Wczoraj popołudniu (o 17:30) założyłem spadek złota i wszedłem na 0,3 lota przy kursie 1271,90$ za uncję. Cóż, wieczór nie szedł po mojej myśli i złoto szło w górę. Dziś zaczęło powoli oddawać wczorajszy skok. w efekcie czego postawiłem trailing stop loss powyżej punktu wejścia. I chwilę później pozycja się zamknęła z zyskiem 23,75 złotych brutto. Pomijając fakt typowego scalpingu to jestem na plus w stosunku do ubiegłotygodniowej straty. To dobra wiadomość 🙂

Ropa

Przejdźmy jednak do lepszych wiadomości. Dzisiaj środa, więc Energy Information Administration opublikowało tygodniowe informacje na temat zapasów ropy w Stanach Zjednoczonych. Tydzień temu w 74 sekundy zarobiłem parę złotych, o czym oczywiście pisałem. Cóż, dzisiaj wyniki prognozowano na wzrost o 1 milion 699 tysięcy baryłek. Co ciekawe, te prognozy poszły w górę w ciągu dnia, bo od rana były w okolicach wzrostu o 800 tysięcy baryłek. O 16:30 okazało się, że zapasy kolejny tydzień z rzędu zmniejszyły się, tym razem o 1 milion 377 tysięcy baryłek. Efekt? O 16:30:13 zakupiłem 1 lota ropy Brent przy kursie 51,53$ za baryłkę. O 16:30:36 zdecydowałem się wyjść z transakcji. Kurs wynosił 51,62$ (świeca dobiła w pewnym momencie do 51,64$). W efekcie 23 sekundy zaowocowały zyskiem w wysokości 356,47 złotych brutto! Czyli 288,74 złote netto.

Teoretycznie mógłbym poczekać z realizacją zysku, kurs bowiem dobił do 51,77$ za baryłkę, jednak uważam, że realizacja tak dobrego zysku w tak krótkim czasie jest zdecydowanie dobrą decyzją 🙂

Podsumowanie

Ten dzień zdecydowanie pozytywnie się zapisuje w mojej historii. Nie jest to może najlepszy wynik, natomiast jest to najszybszy mój zarobek póki co. Po wyrównaniu stratnej pozycji z ubiegłego tygodnia zostało mi 16 złotych brutto ze złota oraz całość z ropy. Razem to 372,47 złote brutto czyli 301,70 złotych netto!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*