INV€$TOR zawodowy: dzień XLVI – 17/02/2017

gold bars

Złoto jest specyficznym aktywem, które generalnie od wieków jest zamiennikiem pieniędzy bitych przez poszczególne rządy.

Dlatego też i w inwestowaniu traktuję je inaczej niż inne towary…

Dawno, dawno temu, krótko po wyborze Trumpa na 45. Prezydenta Stanów Zjednoczonych złoto rozpoczęło rajd w dół… Uznałem, że to świetny moment na zakupy i 14 listopada przy cenie $1 226,86 otworzyłem pozycję na 0,3 lota (depozyt 1 503,94 zł) na wzrosty. Cóż, umacniający się dolar i rajd św. Mikołaja dały mi się we znaki i trochę poczekałem na odbicie. Jednak warto było. Dlaczego? Otóż koszt wydobycia złota nie jest niski. W różnych źródłach sprzed lat podaje się wartości średnie w okolicach 1200-1300 $ za uncję. Na spotkaniu Investor Club w Warszawie powiedziano, że tylko jedna kopalnia ma koszty poniżej tysiąca dolarów, reszta oscyluje w okolicach 1150-1200 lub więcej. W praktyce oznacza to, że spadek ceny poniżej takich poziomów może mieć jedynie charakter chwilowy. Więc i ja cierpliwie czekałem, zakładając w najgorszym razie obsuwę do poziomu $1000/oz.

Tak się nie stało, a w 2017 roku złoto odbiło… I 17 lutego podjąłem decyzję o zamknięciu inwestycji przy cenie $1 242,06 za uncję. Dało mi to zysk na poziomie 1 855,56 złotego. Brzmi nieźle, ale koszty rolowania tej pozycji w XTB wyniosły 793,94 złote… W efekcie zmniejszyło to mój zysk do kwoty 1 061,62 złote brutto (70,59%) czyli 859,91 złotych netto

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*