podsumowanie październik 2017

I mamy podsumowanie października 2017. Co prawda człowiek spisuje transakcje w Excelu jak i tu, na dzienniku, a mimo to czasem nie ma świadomości ile w sumie to wyszło…

A czy TY już polubiłeś Prywatnego INV€$TORa na Fejsie? 😉

Zacznijmy standardowo, bo od liczby dni roboczych. Podobnie jak we wrześniu, takowych było tylko 11. W sumie to już niektórzy traderzy zauważyli, że jestem „leniuszkiem” i zajmuję mało pozycji, za to wartość mojego pipsa jest wystarczająco duża, żebym z tego żyć. W jakiś sposób wynika to oczywiście z kapitału inwestycyjnego, którego jednak w pełni nie wykorzystuję – taka polityka 🙂

A i przy okazji, w październiku strzelił rok jak jestem na FOREX-ie zawodowo. Podsumowanie wszystkich inwestycji przez ten rok znajdziecie tutaj! Jak ten czas zasuwa… Przejdźmy jednak do październikowego podsumowania:

Pary walutowe

Jedenaście transakcji to transakcje na parach walutowych. Co prawda wszystkie były otwarte podczas danych makro, ale na niektórych zaksięgowanie zysku nastąpiło później. Nie jestem tym zachwyconym, ale że zachowane były widełki bezpieczeństwa to mi to specjalnie nie przeszkadza. A konkretnie to zawarłem:

EUR/NOK – jedna długa pozycja (+11,80%)

EUR/SEK – jedna długa (+4,80%) i jedna krótka pozycja (+3,28%)

GBP/JPY – jedna krótka (+4,44%) i jedna długa pozycja (+4,71%)

GBP/USD – dwie krótkie pozycje (+5,44%; +8,82%)

USD/JPY – dwie długie pozycje (+1,24%; +6,92%)

USD/CAD – jedna długa pozycja (+2,79%) i jedna krótka pozycja (+5,35%)

Powyższe transakcje dały mi zarobek 11 755,39 złotych brutto!

Towary

Pięć transakcji surowcowych miałem w październiku. Skuteczność przeciętna (60%), ale finansowo nie jest źle:

kakao – jedna długa pozycja (-91,38%)

cukier – jedna długa pozycja (+85,16%)

pszenica – jedna długa pozycja (+79,45%)

kawa – dwie długie pozycje (-4,02%; +65,74%)

Razem wyszło 4 685,96 złotych brutto. I to pomimo sporej obsuwy na kakao na początku miesiąca!

Wykresy

Jako, że wypomniano mi przy poprzednim podsumowaniu, że nie ma krzywej kapitału, tak więc będę i to nadrabiać 🙂 Poniżej zrzuty ekranu z dwóch kont z których korzystam w codziennym tradingu:

krzywa z konta I – październik 2017; źródło: xStation5
krzywa z konta II – październik 2017; źródło: xStation5

Podsumowanie

Tak więc październik to 16 transakcji w tym czternaście zakończone zyskiem a dwie stratą. Co daje skuteczność na poziomie 87,50%. Przyzwoicie 🙂 Choć wykres krzywej z drugiego konta pokazuje kiepski początek, co jednak nie idzie ukryć – kakao mi trochę zjadło kasy.

Jak komuś się nie chcę dodawać to informuję, że w sumie w październiku 2017 zarobiłem 16 441,35 złotych brutto czyli po opłaceniu podatku zostaje mi 13 317,49 złotych! Kolejny bardzo dobry miesiąc w tym roku 🙂

Nie może oczywiście braknąć punktu odniesienia. Na początek GUS i jego ostatnia publikacja średniej krajowej brutto wynoszącej 4 492,63 złote. Moja pensja wyniosła więc 365,96% średniej krajowej!

Porównajmy się też do najlepszego dotychczas miesiąca, czyli września 2017 – zarobiłem wtedy 21 360,85 złotych brutto. Tak więc moja październikowa pensja to 76,97% mojej najlepszej wypłaty. Fakt, jest niższa niż miesiąc temu, w dodatku o 23% (VAT? 😛 ) ale z drugiej strony to i tak jest nieźle. Póki jest ponad 25% najlepszej wypłaty jest super 🙂

2 Komentarze

  1. Wszytko pieknie póki Ci to idzie ale polecam inwestować również gdzieś indziej nie opierac się na forex bo jak Ci się coś nie uda to będziesz stratę odrabiał rok czy dwa a żyć z czeogś trzeba. Zobacz co się stało na parze CHF/PLN jak bank Szwajcari powiedział że nie będzie drukować CHF ludzie do dzisiaj spłacają to co wtedy stracili……
    Sam jestem umoczony w kilka różnych rzeczy ale od forexa trzymam się z daleka bo uważam że na dluższym dystansie nie wygram z bankami centralnymi.

    • Ja nie zamierzam wygrywać z Bankami Centralnymi bo to jest jak kopanie się z koniem, nie kończy się dobrze dla człowieka. Ja się podłączam pod to co się dzieje, najczęściej reagując na pojawiający się ruch a nie przewidując go, bo na tym można się przejechać.
      Druga rzecz – mam środki pozwalające mi na życie przez jakiś czas bez dochodów. Ten okres się stale wydłuża, ze względu na fakt nie wydawania wszystkich zarobionych pieniędzy. Teoretycznie masz rację, ale ja osobiście preferuję metody inwestowania niwelujące to ryzyko. Do tego broker z którego obecnie korzystam ma ochronę przed ujemnym saldem…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*