No Gravity Games SA – podejście drugie

papiery wartościowe, GPW, NYSE, LSE
papiery wartościowe

W przypadku spekulacyjnych zagrań na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, nowojorskiej giełdzie NYSE czy też londyńskim parkiecie LSE warto i takie transakcje notować. Co prawda działania na giełdzie zazwyczaj nie są daytradingowe, ale blog dziennik tradera ma charakter stricte spekulacyjny, więc pasują tematyką bardziej tu niż na Prywatnego INV€$TORa. Tak więc niniejszym inauguruję kategorię “papiery wartościowe” na blogu! Wspomnę też, że zdecydowana większość moich giełdowych transakcji bez lewaru przebiega na moim rachunku IKZE – czyli emerytalnym.

A czy TY już polubiłeś Prywatnego INV€$TORa na Fejsie? 😉

No Gravity Games SA – podejście pierwsze

Jak widać po tytule wpisu to mam drugie podejście do tej spółki. Warto więc wspomnieć o pierwszym. Ale po kolei – jak mawiał znajomy maszynista…

O spółce No Gravity Games SA (NGG)

Tu nie będę się rozdrabniał, zwyczajnie skopiuję opis z Bankiera.pl:

Działalność koncentruje się na wyszukiwaniu wartościowych projektów gier komputerowych we wczesnej fazie realizacji, wspieraniu deweloperów w ich produkcji (w tym finansowaniu), a następnie wydawaniu gier (oraz na ich aktywnej promocji i marketingu) na platformach cyfrowych oraz sprzedaży detalicznej na rynkach międzynarodowych.

źródło: Bankier.pl

Co ważne – w spółce pierwsze skrzypce grają zyski ze sprzedaży więc zgodnie z działalnością. Są one bardzo zróżnicowane kwartalnie, od kilkuset tysięcy na plusie do nieco ponad stu na minusie w ostatnich sześciu kwartałach. Spółka ma bardzo niskie zatrudnienie – mniej niż 10 osób przez ostatnie parę lat. Co oznacza, że większość kosztów rozliczają fakturowo (outsourcing).

Dlaczego ta branża i ta spółka?

Game developing (gamedev) jest obecnie bardzo modną branżą – a jak interesuje się nią ulica to warto pospekulować…

A sama spółka? Niska wycena daje spore szanse na duże wzrosty w relatywnie długim czasie, zwłaszcza że giganci branży na polskim parkiecie odjechali naprawdę wysoko (wyceny spółek na koniec 8 września 2020):

  • CD Projekt SA (CDR) 433,40 zł/akcję;
  • 11 bit studios SA (11B) 478,00 zł/akcję;
  • Ten Square Games SA (TEN) 555,00 zł/akcję;
  • PlayWay SA (PLW) – 488,00 zł/akcję .

Co oznacza, że próg wejścia w te spółki dla przeciętnego Kowalskiego (przepraszam wszystkich ludzi o tym nazwisku – ale wiecie o co kaman) jest generalnie bardzo wysoki. Dla przypomnienia średnia krajowa wg GUS w lipcu 2020 wynosiła 5377,71 złotych brutto czyli 3 879,79 złotych netto. Co przy wydaniu całej pensji na CD Projekt dałoby nam w portfelu 9 akcji… Dla mało zorientowanego w rynkach finansowych Kowalskiego, zafascynowanego wzrostami 9 akcji to bardzo mało. Lepiej mieć ich za te same pieniądze ponad 11,5 tysiąca sztuk! A przynajmniej tak szacuję myślenie tłumów – zresztą takie wnioski płyną także z lektury książki “Niezwykłe złudzenia i szaleństwa tłumów“.

Zresztą po spółkach niżej wycenianych niż w/w giganci widać więcej ruchów spekulacyjnych i okazji do zarobienia pieniędzy. Spójrzcie na poniższy wykres porównujący kurs flagowego gamedeva z GPW: CD Projekt wraz z 11Bit oraz właśnie NGG:

wykres dzienny spółek CD Projekt, 11Bit Studios oraz No Gravity Games
wykres dzienny spółek CD Projekt, 11Bit Studios oraz No Gravity Games 08/09/2020; źródło: Reuters Eikon (dzięki uprzejmości traderteam.pl)

 

 

Jak dla mnie widać wyraźnie, że fioletowy wykres jest dużo bardziej spekulacyjny, chociażby po spadku w marcu z 0,39 zł na 0,15 zł (-61,54%), podczas gdy CD Projekt obsunął się o “zaledwie” 34,71% (z 331,0 zł do 216,1 zł).

Pierwsza transakcja na NGG miała u mnie miejsce 18 maja, kiedy to kupiłem pewien pakiecik akcji po 0,27 złotego za sztukę. Jak duży? Cóż, konkretne liczby zostawię dla siebie (dlaczego?), ale wspomnę że w sumarycznej liczbie 146 549 561 akcji jakie wyemitowała spółka nie łapałem się na konieczność zgłoszenia nabycia dużego pakietu akcyjnego. Akcje te sprzedałem z zyskiem 13 lipca 2020 roku.W domu maklerskim oba zlecenia wyglądały następująco:

zapis pierwszej transakcji kupna/sprzedaży akcji NGG

Na wykresie poniżej zaznaczyłem tą transakcję:

pierwsza transakcja na No Gravity Games – zaznaczone dni kupna i sprzedaży (interwał D1); źródło: Reuters Eikon (dzięki uprzejmości traderteam.pl)

Jak widać w dołek nie trafiłem z zakupem, za to sprzedaż – na ostatniej górce. Sumarycznie po odjęciu kosztów transakcja zarobiła +76,44% – czyli bardzo przyzwoity wynik na dwa miesiące. To konto IKZE, tak więc podatku nie płacę (na razie). Jak dal mnie – mi się podoba zarówno wejście jak i (zwłaszcza) wyjście z tej transakcji. Jest podobne do transakcji na której zarobiłem ponad 346%.

NGG – podejście drugie

Ponieważ po wyjściu z transakcji ustawiłem sobie alarm na apce GPW gdyby cena NGG spadła poniżej 0,30 zł ponownie, to gdy doszło do aktywacji alarmu 8 września i pojawił mi się taki obrazek:

źródło: aplikacja GPW na Androida

to od razu odpaliłem Dom Maklerski i złożyłem zlecenie kupna:

zapis drugiej transakcji kupna akcji NGG

Target dla tej transakcji to okolice 0,45 złotego za akcję, co da mi spokojnie ponad 30% zysku po odliczeniu kosztów.

Obrót akcjami NGG w dniu wczorajszym przewyższał ponad czterokrotnie standardowe wartości z ostatnich tygodni, więc sporo ulicy musiało kupić akcje. Szansa na zyski jest. Zwłaszcza że spółki gamingowe powinny zyskać przy premierze Cyberpunka jak i po technicznym odświeżeniu Wiedźmina 3 – w myśl podejścia tłumów opisanego wcześniej.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*